Rozważanie na niedzielę, 4 czerwca 2017

Tak jak Apostołowie z Maryją, czuwamy, oczekując mocy z wysoka. I w tym bowiem przejawia się działanie Ducha, że nie tylko wspominamy tajemnice naszej wiary, ale i sami możemy w nich uczestniczyć. Modlimy się zatem jak uczniowie – niepewni, świadomi własnej słabości, pełni obaw. Tak bardzo chcielibyśmy zaznać przemiany, przestać się bronić przed miłością Boga. Oczekujemy więc ufnie, że wypełni się obietnica Jezusa: Ojciec ześle swego Ducha i będziemy żyć jak Jego dzieci.

Ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” maj 2008, s. 49

Ewangelia według św. Jana ściśle łączy wydarzenie zesłania Ducha Świętego ze śmiercią i zmartwychwstaniem Zbawiciela. W Wielki Piątek Jezus na krzyżu „oddał Ducha”, a w niedzielę Zmartwychwstania wzywa do Jego przyjęcia: Weźmijcie Ducha Świętego! Otworzyć się na Ducha Świętego to poddać się Jego wyzwalającej mocy: uwierzyć w niestrudzoną Bożą miłość i zacząć nią żyć. To dać się ponieść, zamiast iść pod wiatr. Doświadczając działania Ducha Świętego, przestajemy narzekać na życie i męczyć się rytualną religijnością, a stajemy się tym, kim mamy być z natury: dziećmi Boga i braćmi dla siebie.

Ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” maj 2008, s. 55-56

Dodaj komentarz